Hej ogarnięci !!!

Jubileuszowy Bieg Uliczny

Kiedy dowiedziałam się o Jagiellońskim Jubileuszowym Biegu Ulicznym podchodziłam do niego sceptycznie.
4,5 km? Nie, to nie dla mnie, z pewnością nie dam rady. Jednak z upływem czasu pojawiło się pytanie: dlaczego by nie spróbować? Może z bieganiem nie wiąże mnie zbyt wiele, ale chęć sprawdzenia własnych możliwości oraz podjęcia nowego wyzwania zwyciężyły. Motywacją była też koszulka, którą miał dostać każdy uczestnik.


 

Niedziela, dzień biegu, nadeszła niespodziewanie szybko. Zdenerwowanie spowodowane brakiem wiary we własne możliwości dawało się we znaki. Sądziłam, że są tu sami profesjonaliści i tutaj nie pasuję. Okazało się, że wśród biegaczy są nie tylko maratończycy, ale również wielu moich kolegów, nauczycieli naszej szkoły i absolwentów w różnym wieku, którzy chcieli w ten sposób uczcić jubileusz. Przy stoliku z zapisami spotkałam koleżanki, dzięki którym trochę się rozluźniłam. Otrzymałam chip oraz numer startowy. Moi nauczyciele cały czas zagrzewali mnie oraz znajomych do walki. W dobry nastrój, dzięki któremu stres i zdenerwowanie całkiem odpuściło, wprawiła mnie rozgrzewka w rytm muzyki. Nim zdążyłam spostrzec, ustawiałam się na  starcie. Gdy wybiła 10.00 wystartowaliśmy. Na początku szło mi całkiem dobrze, z czasem jednak każdy krok stał się pokonywaniem własnych możliwości. Mijali mnie inni uczestnicy, a ja z uporem biegłam dalej, mając nadzieję, że skoro oni dają radę, to ja też mogę. Pomimo narastającego zmęczenia, nie pozwalałam dojść do głosu wewnętrznemu ja, które mówiło: nie dasz rady. Dlatego cały czas, uparcie, stawiałam kolejne kroki. Powtarzałam sobie: już niedaleko, możesz więcej! I nareszcie – meta. Nieopisana radość towarzyszyła mi przy jej przekraczaniu wśród oklasków. Byłam z siebie bardzo dumna. Z medalem na szyi, który otrzymywał na mecie każdy uczestnik, wreszcie poczułam ulgę. Odebrałam koszulkę. Dołączyli do mnie znajomi i wspólnie cieszyliśmy się z naszego małego sukcesu, jakim było pokonanie własnego siebie, przekroczenie granic. Wśród gratulacji i zapewnień ze strony nauczycieli, że świetnie nam poszło, czekaliśmy na ogłoszenie wyników i wręczenie nagród dla zwycięzców.

Dla kogoś mój wynik może nie być znakomity, ale dla mnie jest rewelacyjny, a medal i koszulka stanowią wyśmienite trofeum.  Z chęcią pobiegłabym znowu, by jeszcze raz poczuć emocje jakie towarzyszą świadomości, że dało się radę. Na razie jednak, pozostaje czekanie na kolejne takie wydarzenie, a w międzyczasie bieg dla własnej przyjemności.

Natalia Puszkin, klasa 2e

Patronat Rektora Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie

Aktywna tablica

Książka do nabycia w sekretariacie szkoły

Wspomnienia (…) – tego nie można kupić za żadne pieniądze”. Wydawnictwo jubileuszowe. Ilość egzemparzy ograniczona.

Nasza szkoła realizuje projekt Priorytet 3 Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa 2.0 na lata 2021-2025

Dziennik elektroniczny

Licznik odwiedzin

Odsłon artykułów:
2779561

Szukaj